Site menu:

Kontakt:

Jeżeli chcesz skorzystać z naszych usług skontaktuj się z doradcą:
058 7194668
0501 722144
biuro@ogrzewanie1.pl
nieodpłatnie doradzimy, wykonamy projekt i kosztorys, przyjedziemy na budowę

Kominki z płaszczem wodnym

Każdy się zgodzi, że kominek zdobi wnętrze, a gdy się w nim pali - stwarza w domu niepowtarzalną atmosferę. Coraz więcej osób interesuje się też kominkiem jako dodatkowym, bardzo wydajnym źródłem taniego ciepła, którym można ogrzewać cały dom, a nie wyłącznie pomieszczenie kominkowe.

Do transportu ciepła do innych pomieszczeń najczęściej wykorzystuje się powietrze rozprowadzane specjalnymi kanałami w stropie i ścianach. Taką instalację łatwo wykonać podczas budowy domu i prac wykończeniowych. W domu istniejącym jest to bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Dlatego ten, kto decyduje się na montaż w nim kominka, zwykle rezygnuje z wykorzystania go do ogrzewania. Tymczasem do tego, by ciepłem z kominka ogrzewać dom, nie jest niezbędna sieć kanałów. Można wykorzystać istniejącą instalację centralnego ogrzewania! Jest tylko jeden warunek: zamiast tradycyjnego wkładu kominkowego, jakich w sklepach najwięcej, trzeba zamontować wkład kominkowy z płaszczem wodnym.

Budowa i działanie

Od zewnątrz wkłady kominkowe z płaszczem wodnym praktycznie nie różnią się od wkładów tradycyjnych. Podobnie jak one, mogą mieć różne rodzaje drzwiczek - zarówno dwuczęściowe (dzielone), jak i jednoczęściowe; otwierane na bok lub podnoszone do góry; z różnego rodzaju szybami - zarówno płaskimi, jak i pryzmatycznymi. W kominkach z płaszczem wodnym inaczej zbudowany jest jednak korpus wkładu. Ma on podwójne ścianki, a między nimi przestrzeń, którą wypełnia woda, czyli właśnie ów płaszcz wodny, który otacza palenisko ze wszystkich stron (poza frontem, gdzie znajdują się drzwiczki). Przepływając między ściankami woda odbiera ciepło od kominka i przekazuje je do instalacji grzewczej.

Aby zwiększyć pozyskiwaną z kominka ilość ciepła, niektórzy producenci umieszczają w górnej części korpusu - tuż nad paleniskiem - dodatkowe elementy, którymi także może przepływać woda. W wybranych modelach wkładów montowana jest również dodatkowa wężownica, która służy do bezpośredniego podgrzewania wody do mycia.

Połączenie kominka z instalacją centralnego ogrzewania umożliwiają króćce przyłączeniowe umieszczone w korpusie wkładu.

Sterowanie pracą kominka

Wydajnością kominka nie można sterować tak precyzyjnie jak wydajnością kotła gazowego czy olejowego. Nie znaczy to jednak, że taka regulacja jest zupełnie niemożliwa.

Najprostsza jest oczywiście regulacja ręczna, to znaczy zmniejszanie lub zwiększanie intensywności palenia w kominku przez:

Regulację ręczną uzupełnia się o regulację półautomatyczną, która polega na sterowaniu pracą pomp wymuszających przepływ wody w instalacji. Pompa włącza się wtedy, gdy woda w kominku osiągnie zadaną przez użytkownika temperaturę, i wyłącza, gdy temperatura wody spada poniżej tej wartości.

Największe możliwości sterowania kominkiem daje regulacja automatyczna. Polega ona na zmniejszaniu lub zwiększaniu intensywności palenia w kominku (a przez to - podnoszeniu lub obniżaniu temperatury wody w instalacji) przez automatyczną regulację ilości powietrza dostarczanego do spalania.

Sam kominek to za mało

Choć odpowiednio dobrany kominek może sam ogrzać bez problemów nawet duży dom, niewielu właścicieli domów decyduje się na to, by był on jedynym źródłem ciepła. Przesądzają o tym głównie względy praktyczne, czyli konieczność regularnego rozpalania w kominku. O ile w normalnych warunkach można to wkalkulować w rytm codziennych czynności, ponieważ jednorazowy wsad drewna wystarcza zwykle na 8-10 godzin palenia (a więc wystarczy napalić dwa-trzy razy dziennie, aby było ciepło przez całą dobę), o tyle dłuższa nieobecność domowników podczas sezonu grzewczego stwarza problemy. Z tego względu oprócz kominka montuje się w domu jeszcze kocioł: elektryczny, gazowy lub olejowy, który dzięki zastosowaniu odpowiedniej automatyki sam się włącza, kiedy w kominku się nie pali, i wyłącza, gdy kominek zaczyna grzać.

Co do kwestii wyboru rodzaju kotła, wiele zależy od tego, jak często zamierzamy korzystać z kominka. Jeśli nastawiamy się na to, że to właśnie kominek będzie głównym źródłem ciepła, wtedy najprościej wybrać kocioł elektryczny - znacznie tańszy niż kotły gazowe i olejowe. Przy jego okazyjnym używaniu wydatki na prąd będą na tyle nieduże, że nie warto inwestować w przyłącze gazowe czy zbiornik na gaz płynny bądź olej. Jeśli w kominku będzie się palić tylko sporadycznie, wtedy najlepiej zamontować kocioł na gaz (ziemny lub płynny) bądź olej. Kotły na paliwo stałe nie mogą niestety automatycznie współpracować z kominkiem.

Rodzaje instalacji

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami kominki - podobnie jak kotły na paliwa stałe - mogą pracować tylko w instalacji typu otwartego, czyli zabezpieczonej przed uszkodzeniem w wyniku nadmiernego wzrostu ciśnienia tzw. otwartym naczyniem wzbiorczym. Tymczasem obecnie odchodzi się już od tego typu instalacji, zastępując je instalacjami typu zamkniętego, z zamkniętym naczyniem wzbiorczym. To właśnie takich instalacji wymagają kotły na gaz i olej.

Jeśli więc decydujemy się na kominek z płaszczem wodnym, ale chcemy też mieć możliwość ogrzewania gazem bądź olejem, musimy zastosować dwie instalacje:

Instalacje te trzeba połączyć za pomocą specjalnego wymiennika (w2), tak skonstruowanego, by woda z jednej i drugiej instalacji nie miała ze sobą bezpośredniego kontaktu (nie mieszała się). Taki wymiennik stanowi zazwyczaj dodatkowy element, który montuje się w pomieszczeniu kotłowni, chociaż niektórzy producenci kominków opatentowali już wymienniki do montowania bezpośrednio w płaszczu wodnym kominka. Tak umieszczony wymiennik zwiększa sprawność całego układu, a ponadto eliminuje konieczność dokupowania dodatkowego elementu instalacji.

Obudowa kominka

Niektórzy odrzucają myśl o zamontowaniu kominka z płaszczem wodnym w obawie, by z salonu, w którym jest miejsce na kominek, nie zrobiła się kotłownia, z widocznymi na zewnątrz rurami, pompami itp. To nieuzasadnione obawy. Dochodzące do kominka rury bez problemu ukrywa się w jego obudowie, tak że gdy kominek jest już zabudowany, trudno rozpoznać, iż nie jest to kominek tradycyjny.

Sporym problemem, z jakim należy się liczyć przy montażu kominka z płaszczem wodnym, jest natomiast znalezienie sposobu na ukrycie otwartego naczynia wzbiorczego. Powinno się je zawsze umieszczać bezpośrednio nad źródłem ciepła - z tym, że jeśli instalacja c.o. pracuje w układzie otwartym, musi być ono zamontowane powyżej najwyższego punktu obiegu wody grzewczej. Zwykle umieszcza się je na nieużytkowym poddaszu, ale co zrobić, jeśli takowego w domu nie ma?

Z kolei jeśli instalacja grzewcza pracuje w układzie zamkniętym, naczynie wzbiorcze można teoretycznie zamontować tuż nad kominkiem, a więc nawet ukryć w jego obudowie. Z praktyki wiadomo jednak, że nie jest to rozwiązanie do końca dobre, ponieważ:

A skoro tak, to nawet jeśli kominek współpracuje z instalacją grzewczą typu zamkniętego, i tak lepiej dla naczynia wzbiorczego typu otwartego szukać miejsca na piętrze lub na poddaszu.

Co z ciepłą wodą?

Ciepła woda do mycia i zmywania może być przygotowywana w układzie przepływowym lub w układzie pojemnościowym, czyli z wykorzystaniem pojemnościowego zasobnika c.w.u. Kominki z płaszczem wodnym dają możliwość wybrania obu tych rozwiązań. Jeśli chcemy, aby przygotowywały wodę w trybie przepływowym, czyli tylko wtedy, kiedy w kominku się pali, wybieramy wkład z zamontowaną w nim dodatkową wężownicą do c.w.u. Jest to jednak rozwiązanie mało komfortowe ze względu na niebezpieczeństwo poparzenia gorącą wodą, chyba że zostanie zamontowany dodatkowy zawór mieszający.

O wiele lepsze jest jednak pośrednie podgrzewanie wody przez kominek, a więc przy użyciu zasobnika. Wtedy ta sama woda, która zasila instalację c.o., jest kierowana do zasobnika, gdzie oddaje ciepło zgromadzonej tam wodzie. To z jednej strony stwarza możliwość bardzo szybkiego nagrzania tanim kosztem dużych ilości wody, a z drugiej - zakumulowania dużych ilości ciepła: z ciepłej wody można korzystać jeszcze przez kilkanaście godzin po wygaśnięciu w kominku.

Współpracujemy z Firmami: